niedziela, 8 marca 2015

Tajska zupa Tom Kha z krewetkami, kurczakiem i warzywami

Azja w Poznaniu? Czemu nie. :) Zaryzykowałam, bo nigdy wcześniej nie próbowałam zrobić tej zupy, a jadłam ją w restauracji i bardzo mi smakowała. Zazwyczaj spotyka się jednak wersję ALBO z kurczakiem ALBO z krewetkami ALBO wegetariańską z warzywami. Mnie nie satysfakcjonuje zupa, która składa się z wywaru i kilku kostek mięsa w niej pływających, więc postanowiłam połączyć drób, owoce morza i warzywa - zupa wyszła pyszna, aromatyczna i orzeźwiająca. Z pewnością poziom jej ostrości daleko się ma do oryginału, jednak nie należę do osób, które kochają pikantne dania. Mam swój próg ostrości i jeśli jakieś danie go przekracza, po prostu nie jestem w stanie go zjeść i konsumpcja zamiast przyjemnością staje się dla mnie męką. Zapraszam serdecznie do wpisu! :)



SKŁADNIKI :
  • 1,5 litra bulionu warzywnego
  • 400ml mleczka kokosowego
  • 100g pasty Tom Kha Kai
  • sok z jednej limonki
  • 2 łyżeczki trawy cytrynowej mielonej 
  • 1 papryczka chilli
  • pęczek szczypiorku
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • 2-3 łyżeczki brązowego cukru
  • 0,5 kg pokrojonych w słupki warzyw i grzybów (marchew, papryka, seler, pędy bambusa, grzyby mun lub shiitake, kiełki fasoli mung, cebula, por)
  • 150g dużych, surowych krewetek bez pancerzyków i z usuniętym jelitem
  • podwójna pierś z kurczaka



Wywar warzywny doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy płomień na tyle, by bulion delikatnie się gotował, dodajemy pastę Tom Tha Kai oraz warzywa, gotujemy, aż warzywa będą al dente. Następnie dodajemy 350ml mleczka kokosowego, trawę cytrynową oraz drobno posiekane 3/4 papryczki chilli bez pestek. Następnie dodajemy sos sojowy, cukier oraz sok z limonki. Pierś z kurczaka kroimy w dużą kostkę oraz dodajemy do zupy, po 5 minutach dodajemy krewetki, całość gotujemy dodatkowe 5 minut. Gotową zupę nalewamy do miseczek, obficie posypujemy pokrojonym szczypiorkiem, robimy kilka klesków z pozostałego mleczka kososowego, można użyć do dekoracji plastry limonki i resztkę pokrojonego drobno chilli. Ja zupę podałam z bagietką czosnkową, można zrobić to również z ryże lub makaronem ryżowym, smacznego! :)




26 komentarzy:

  1. ha! wiem jak pikantne zupy potrafią być w takich restauracjach - smaku się nie czuje tylko ogień- dlatego ja zdecydowanie wolę! wybieram Twoją:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesująca, z chęcią bym jej spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się na przygotowanie tej zupy w domu. :)

      Usuń
  3. Ciekawa ta zupka, bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, że najpierw je się oczami. :)

      Usuń
  5. ostatnio chodzą za mną krewetki i kalmary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mną krewetki ostatnio chodzą non stop *biedny portfel*. :D

      Usuń
  6. Fajna ta zupa, super kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! ;* A wyglądała naprawdę ślicznie i kolorowo. :)

      Usuń
  7. Na pierwszy rzut oka wygląda ona na bardzo ostrą, a niestety jakoś moje podniebienie chyba by sobie z nią nie poradziło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię pikantnych potraw, więc moja zupa nie była ostra, wszystko zależy od tego, ile chilli i pasty dodasz - sama decydujesz o poziomie ostrości. :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ja robiłam pierwszy raz i jestem bardzo zadowolona. :)

      Usuń
  9. Tajskie zupy to mistrzostwo, zjem każdą, ale z krewetkami jest zdecydowanie najlepsza ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zjadłbym całą i dokładkę też:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam spróbować zrobić samodzielnie w domu. :)

      Usuń
  11. Super:) Uwielbiam zupy z krewetkami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jem wszystko co jest z krewetkami, nawet zupę :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze - są dla mnie formą kontaktu z Wami i motywacją do dalszej pracy. :) Jeśli zrobiłeś/aś jakąś potrawę korzystając z przepisu umieszczonego na blogu wyślij jej zdjęcie na natnij@interia.pl - zdjęcie trafi do galerii na fanpage'u bloga na facebooku.